Błąd lekarza, i co dalej?

Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje błędy. W jednych zawodach ta odpowiedzialność jest większa, w innych mniejsza. Skutkiem błędu może być postępowanie karne, jeśli błąd ten spełnia znamiona przestępstwa. Równocześnie nie wykluczona jest odpowiedzialność dyscyplinarna. Niezależnie od tego, poszkodowany ma kilka możliwości dochodzenia swoich roszczeń cywilnych, czyli przede wszystkim finansowych. Może żądać odszkodowania, zadośćuczynienia, a nawet renty. Każde z tych postępowań rządzi się swoimi prawami i nie sposób opisać je w jednej notce. Postanowiłam zatem wybrać na dziś tylko jedną drogę.

Notka będzie o odpowiedzialności szpitala za działanie personelu medycznego, w tym lekarza i to tylko w ograniczonym zakresie. A zatem do rzeczy:

Ustawa o Prawach Pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta utworzyła wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. Takie komisje składają się z 16 członków, przy czym skład orzekający jest zawsze 4 osobowy: dwóch prawników i dwie osoby z wykształceniem medycznym (lekarze, pielęgniarki). Celem postępowania przed komisją jest ustalenie, czy doszło do zdarzenia medycznego. Co nazywamy zdarzeniem medycznym? Ustawa wymienia kilka zdarzeń: zakażenie biologicznym czynnikiem chorobotwórczym, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia czy śmierć pacjenta. Uznanie tych sytuacji za zdarzenie medyczne następuje tylko w sytuacji, gdy są one następstwem niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną:

1. leczenia, lub…

2. diagnozy (jeśli spowodowała ona niewłaściwe leczenie albo opóźniła właściwe leczenie, przyczyniając się do rozwoju choroby), lub…

3. zastosowania produktu medycznego.

Zdarzenie to musi być następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych w szpitalu.

Zatem już w tym miejscu widać, że nie każdy błąd medyczny będzie analizowany przez wojewódzką komisję. Postępowanie nie może dotyczyć błędów popełnianych w przychodniach, domach pacjentów, na miejscach wypadku. Niewłaściwe działanie musi być niezgodne z aktualną wiedzą medyczną na dzień udzielania świadczenia zdrowotnego – leczenia. A nieprawidłowa diagnoza jest zdarzeniem tylko jeśli spowodowała niewłaściwe leczenie, albo opóźniła to właściwe i równocześnie przyczyniła się do rozwoju choroby. Zatem wszystkie sytuacje gdy lekarz nie rozpoznał choroby, ale nawet gdyby ją rozpoznał to i tak nic by to nie zmieniło (w zakresie procesu leczenia), bo np. choroba jest nieuleczalna, nie są zdarzeniem medycznym stwierdzanym w tym postępowaniu.

Następne ograniczenie to czas, kiedy to zdarzenie medyczne zaistniało. Komisje nie zajmują się zdarzeniami, które nastąpiły przed 1 stycznia 2012 roku. Na złożenie wniosku pacjent ma 1 rok od chwili gdy dowiedział się o zakażeniu, uszkodzeniu ciała czy rozstroju zdrowia, ale nie więcej niż 3 lata od samego zdarzenia. A zatem jeśli w dniu 3 stycznia 2015 roku pacjent dowiedział się, że podczas operacji przeprowadzonej w dniu 2 stycznia 2012 roku został popełniony poważny błąd zagrażający jego zdrowiu i życiu, to kierowanie wniosku do wojewódzkiej komisji nie ma sensu. Pozostają inne drogi dochodzenia swoich praw.

Jeśli już pacjent (lub jego najbliżsi, jeśli doszło do śmierci samego pacjenta) stwierdzą, że spełnione są wymogi opisane powyżej, składa wniosek. Wniosek ten musi zawierać wszystkie elementy wskazane w ustawie, a jest ich niemało. Co oczywiste musi zawierać dane pacjenta i szpitala. We wniosku musi znaleźć się również uzasadnienie zawierające wskazanie czego dotyczy wniosek: zakażenia, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia czy śmierci oraz uprawdopodobnienie zdarzenia medycznego. Trzeba również uzasadnić powstanie szkody majątkowej, lub niemajątkowej (krzywdy). Pacjent musi również wycenić swoją szkodę (krzywdę) przy czym maksymalna kwota wynosi 100 000 zł, a w przypadku śmierci 300 000 zł. Do wniosku należy dołączyć wszystkie dowody dotyczące tego zdarzenia medycznego, oraz uiścić opłatę w wysokości 200 zł. Komisje utworzyły własne formularze, których można używać składając wniosek, które jednak nie są obowiązkowe. Ważne jest, aby wskazać wszystkie konieczne elementy. W przypadku braków komisja nie wzywa bowiem do ich uzupełnienia (jak czyni to sąd) ale zwraca wniosek.

Gdy już kompletny wniosek trafi do komisji, ta przesyła go do dyrekcji szpitala oraz do ubezpieczyciela. Mają oni 30 dni na sporządzenie odpowiedzi, w przypadku braku odpowiedzi uznaje się, że akceptują okoliczności podane we wniosku i wysokość odszkodowania.

Gdy jednak odpowiedź wpłynie, komisja przeprowadza postępowanie dowodowe. Zwraca się do szpitala o przesłanie całej dokumentacji medycznej pacjenta, może przesłuchiwać świadków, wizytować szpital, może również powoływać biegłych. Komisja opiera się na dowodach przedstawionych przez strony, ale nie ma przeszkód aby dopuszczała inne dowody, nie wskazane przez pacjenta czy szpital. Podczas posiedzeń komisji może być obecna osoba składająca wniosek (i jej pełnomocnik, choć nie wynika to z treści ustawy), przedstawiciel szpitala i ubezpieczyciela. Ten etap postępowania jest zbliżony do postępowania sądowego.

Na koniec, po przeprowadzeniu narady i głosowania bez obecności stron, komisja wydaje orzeczenie. W orzeczeniu tym komisja stwierdza czy doszło do zdarzenia medycznego, w rozumieniu tej ustawy, czy nie. Przewodniczący ogłasza również motywy takiego rozstrzygnięcia, a w ciągu 7 dni komisja sporządza pisemne uzasadnienie, które jest doręczane stronom. Szpital, ubezpieczyciel i wnioskodawca mają prawo złożyć wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy przez inny skład tej samej komisji.

Terminy.

Teoretycznie rozstrzygnięcie powinno zapaść w terminie 4 miesięcy od dnia złożenia wniosku. Termin ten w praktyce nie jest dochowywany, ale i tak takie postępowanie jest szybsze niż postępowanie sądowe.

Wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy składa się w terminie 14 dni od doręczenie orzeczenia wraz z uzasadnieniem.

Ponowne rozpoznanie sprawy powinno nastąpić w terminie do 30 dni od dnia otrzymania wniosku.

Co dalej?

Jeśli komisja prawomocnie stwierdzi, że doszło do zdarzenia medycznego, ubezpieczyciel (a w pewnych sytuacjach sam szpital) w terminie 30 dni przedstawia za pośrednictwem komisji propozycję odszkodowania. Gdyby tej propozycji nie przedstawi, to przyjmuje się że uznał kwotę wskazaną we wniosku.

Ustawa wskazuje jedynie kwotę maksymalną. Również wytyczne zawarte w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia zawierają jedynie kwoty maksymalne. Odszkodowanie proponowane może wynieść 1 zł jak i 100 000 zł i tylko ubezpieczyciel (ew. szpital) decyduje jak wysoka będzie jego ostateczna wysokość. Po jej otrzymaniu wnioskodawca ma 7 dni na podjęcie decyzji. Jeśli przyjmuje proponowane odszkodowanie, to zrzeka się wszelkich innych roszczeń, komisja nadaje tytuł wykonawczy i gdyby nie doszło do dobrowolnej wypłaty środków, otwarta jest droga postępowania egzekucyjnego, czyli komornik może wyegzekwować wskazaną kwotę.

Gdyby jednak kwota odszkodowania nie została zaakceptowana (zdarzył się przypadek propozycji odszkodowania w wysokości 1 zł) postępowanie kończy się. Nadal możliwe jest wystąpienie do sądu z pozwem o odszkodowanie i zadośćuczynienie, a zgromadzony przez komisję materiał, w szczególności orzeczenie o zaistnieniu zdarzenia medycznego, mogą być bardzo ważnym dowodem w takim postępowaniu.

Błąd lekarza, i co dalej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s